killing spree

Kiedy coś okropnego spotyka jedyną ocalałą z krwawej masakry, niepewny siebie żółtodziób musi pokonać swoje lęki, by powstrzymać dalszy rozlew krwi.

Gdy w miasteczku, gdzie Sidney Prescott próbuje ułożyć sobie na nowo życie, pojawia się kolejny Ghostface, przeszłość powraca do niej z niepowstrzymaną siłą. Tym razem to nie ona jest celem zabójcy, lecz jej córka Tatum. Aby zapobiec najgorszemu, Sidney będzie musiała ponownie stanąć twarzą w twarz z upiorną maską i zapłacić nadzwyczaj wysoką cenę.

Wydziedziczony przez swoją bajecznie bogatą rodzinę Becket Redfellow (Glen Powell) postanawia za wszelką cenę odzyskać należną mu fortunę. Na drodze do celu stoi jednak „tylko” jedna przeszkoda - musi po kolei wyeliminować siedmioro krewnych. W bezwzględnej grze o pieniądze nie ma miejsca na skrupuły, a każdy krok Becketa wciąga go coraz głębiej w niebezpieczną spiralę intryg i manipulacji. Jego działania splatają się w morderczo zabawną opowieść, pełną nieprzewidywalnych zwrotów akcji, tworzących perfekcyjnie poprowadzoną rozgrywkę.

Gdy w miasteczku, gdzie Sidney Prescott próbuje ułożyć sobie na nowo życie, pojawia się kolejny Ghostface, przeszłość powraca do niej z niepowstrzymaną siłą. Tym razem to nie ona jest celem zabójcy, lecz jej córka Tatum. Aby zapobiec najgorszemu, Sidney będzie musiała ponownie stanąć twarzą w twarz z upiorną maską i zapłacić nadzwyczaj wysoką cenę.

Gdy w miasteczku, gdzie Sidney Prescott próbuje ułożyć sobie na nowo życie, pojawia się kolejny Ghostface, przeszłość powraca do niej z niepowstrzymaną siłą. Tym razem to nie ona jest celem zabójcy, lecz jej córka Tatum. Aby zapobiec najgorszemu, Sidney będzie musiała ponownie stanąć twarzą w twarz z upiorną maską i zapłacić nadzwyczaj wysoką cenę.


Kurt (znany ze "Stranger Things" Joe Keery) od lat bezskutecznie marzy o statusie influencera i wielkiej popularności w Internecie. W kolejnej próbie osiągnięcia swojego marzenia zostaje kierowcą taksówki w aplikacji Spree. Gdy nagrywane przez niego filmiki nie zyskują spodziewanego zainteresowania, zaczyna zabijać swoich pasażerów i transmitować morderstwa na żywo w Internecie. A wszystko to w pogoni za subami. "Spree" to drapieżna, wyprodukowana między innymi przez Drake’a i rozgrywająca się w całości na ekranach smartfonów i kamerek GoPro satyra na social media. Czarny humor i groteska mieszają się tu ze społeczną refleksją, a wydarzenia szybko nabierają niespodziewanego tempa. Całość opowiadana jest w intrygujący formalnie sposób znakomicie przystający do poetyki współczesnego internetu, dzięki czemu „Spree” wygląda jak jedyna w swoim rodzaju ekranizacja "GTA" doprawiona nawiązaniami do "American Psycho".

Ocalony z wypadku górnik wznawia serię walentynkowych morderstw, aby pomścić pracowników zabitych w kopalni.



Ocalony z wypadku górnik wznawia serię walentynkowych morderstw, aby pomścić pracowników zabitych w kopalni.

Grupa przyjaciół bawi się w domu z basenem. Niebawem znajdują w nim nietypową grę towarzyską, którą postanawiają wypróbować. Gra nakazuje im zabicie dwudziestu czterech osób w jak najkrótszym czasie. W przeciwnym razie po kolei mają ginąć sami gracze. Młodzi ludzie naturalnie nie traktują tego poważnie. Nawet gdy jednemu z nich eksploduje głowa, najpierw podejrzewają atak ze strony innego człowieka. Potem pozostaje im już tylko pogodzić się z myślą, że gra w śmierć wciąż się toczy. I zdecydować: zginąć czy zabić. Zdania są podzielone, ale władzę nad grupą zyskuje chłopak zdecydowany walczyć o życie.

Info
scenariusz: Terrence Malick
Nastolatka zakochuje się w starszym chłopaku. Do ich związku negatywnie nastawiony jest jej ojciec.

Kurt (znany ze "Stranger Things" Joe Keery) od lat bezskutecznie marzy o statusie influencera i wielkiej popularności w Internecie. W kolejnej próbie osiągnięcia swojego marzenia zostaje kierowcą taksówki w aplikacji Spree. Gdy nagrywane przez niego filmiki nie zyskują spodziewanego zainteresowania, zaczyna zabijać swoich pasażerów i transmitować morderstwa na żywo w Internecie. A wszystko to w pogoni za subami. "Spree" to drapieżna, wyprodukowana między innymi przez Drake’a i rozgrywająca się w całości na ekranach smartfonów i kamerek GoPro satyra na social media. Czarny humor i groteska mieszają się tu ze społeczną refleksją, a wydarzenia szybko nabierają niespodziewanego tempa. Całość opowiadana jest w intrygujący formalnie sposób znakomicie przystający do poetyki współczesnego internetu, dzięki czemu „Spree” wygląda jak jedyna w swoim rodzaju ekranizacja "GTA" doprawiona nawiązaniami do "American Psycho".