killing spree

Kurt (znany ze "Stranger Things" Joe Keery) od lat bezskutecznie marzy o statusie influencera i wielkiej popularności w Internecie. W kolejnej próbie osiągnięcia swojego marzenia zostaje kierowcą taksówki w aplikacji Spree. Gdy nagrywane przez niego filmiki nie zyskują spodziewanego zainteresowania, zaczyna zabijać swoich pasażerów i transmitować morderstwa na żywo w Internecie. A wszystko to w pogoni za subami. "Spree" to drapieżna, wyprodukowana między innymi przez Drake’a i rozgrywająca się w całości na ekranach smartfonów i kamerek GoPro satyra na social media. Czarny humor i groteska mieszają się tu ze społeczną refleksją, a wydarzenia szybko nabierają niespodziewanego tempa. Całość opowiadana jest w intrygujący formalnie sposób znakomicie przystający do poetyki współczesnego internetu, dzięki czemu „Spree” wygląda jak jedyna w swoim rodzaju ekranizacja "GTA" doprawiona nawiązaniami do "American Psycho".

Ocalony z wypadku górnik wznawia serię walentynkowych morderstw, aby pomścić pracowników zabitych w kopalni.



Ocalony z wypadku górnik wznawia serię walentynkowych morderstw, aby pomścić pracowników zabitych w kopalni.

Grupa przyjaciół bawi się w domu z basenem. Niebawem znajdują w nim nietypową grę towarzyską, którą postanawiają wypróbować. Gra nakazuje im zabicie dwudziestu czterech osób w jak najkrótszym czasie. W przeciwnym razie po kolei mają ginąć sami gracze. Młodzi ludzie naturalnie nie traktują tego poważnie. Nawet gdy jednemu z nich eksploduje głowa, najpierw podejrzewają atak ze strony innego człowieka. Potem pozostaje im już tylko pogodzić się z myślą, że gra w śmierć wciąż się toczy. I zdecydować: zginąć czy zabić. Zdania są podzielone, ale władzę nad grupą zyskuje chłopak zdecydowany walczyć o życie.

Info
scenariusz: Terrence Malick
Nastolatka zakochuje się w starszym chłopaku. Do ich związku negatywnie nastawiony jest jej ojciec.

Kurt (znany ze "Stranger Things" Joe Keery) od lat bezskutecznie marzy o statusie influencera i wielkiej popularności w Internecie. W kolejnej próbie osiągnięcia swojego marzenia zostaje kierowcą taksówki w aplikacji Spree. Gdy nagrywane przez niego filmiki nie zyskują spodziewanego zainteresowania, zaczyna zabijać swoich pasażerów i transmitować morderstwa na żywo w Internecie. A wszystko to w pogoni za subami. "Spree" to drapieżna, wyprodukowana między innymi przez Drake’a i rozgrywająca się w całości na ekranach smartfonów i kamerek GoPro satyra na social media. Czarny humor i groteska mieszają się tu ze społeczną refleksją, a wydarzenia szybko nabierają niespodziewanego tempa. Całość opowiadana jest w intrygujący formalnie sposób znakomicie przystający do poetyki współczesnego internetu, dzięki czemu „Spree” wygląda jak jedyna w swoim rodzaju ekranizacja "GTA" doprawiona nawiązaniami do "American Psycho".