detroit

Pewnej nocy gasną światła w całym Detroit i miasto pogrąża się niemal w zupełnych ciemnościach. Mrok okazuje się śmiertelnie niebezpieczny, bo ktokolwiek się w nim znajdzie znika. Garstka ocalałych szukając oświetlonych miejsc, trafia do małego baru na siódmej ulicy. Szybko okazuje się, że jest to śmiertelna pułapka, bo zasilający go generator może w każdej chwili się zepsuć.

To była miłość od pierwszego wejrzenia. Siedemnastoletni Arnie Cunningham zobaczył Christine i zdecydował, że musi należeć do niego. Zafascynowany, nie słuchał ostrzeżeń najlepszego przyjaciela ani swojej dziewczyny, która go w końcu opuściła, pokonana przez rywalkę. Rodzice, przyjaciele i wrogowie Arniego przekonali się, co znaczy stanąć na drodze mściwej i bezlitosnej Christine. Christine to nie kobieta. To siejący zło i śmierć samochód - widmo.

Fabuła "Motor City" jest prostsza niż motywacja Johna Wicka. Jesteśmy w Detroit lat siedemdziesiątych. Mężczyzna zakochuje się w dziewczynie lokalnego gangstera; zbir wrabia głównego bohatera w handel narkotykami, a ten postanawia uciec z więzienia i się zemścić. Oryginalność "Motor City" wynika przede wszystkim z formuły, w którą Potsy Ponciroli ubiera tę opowieść. Nie jest bowiem przesadą stwierdzenie, że w jego filmie pada więcej trupów niż słów – bohaterowie filmu w ogóle ze sobą nie rozmawiają, a za narzędzia komunikacji służą im miny i gesty. W tle słyszymy soundtrack marzeń – między innymi utwory Dawida Bowiego, Donny Summer i Fleetwood Mac – a na ekranie oglądamy malowniczą masakrę zamkniętą w realiach miasta motoryzacji i muzyki lat siedemdziesiątych. W efekcie "Motor City" to kino atrakcji w najczystszej formie – przecudowny, półtoragodzinny teledysk, w którym znany z roli Jacka Reachera Alan Ritchson czuje się jak ryba w wodzie, a widownia nie może przestać się uśmiechać.

Fabuła "Motor City" jest prostsza niż motywacja Johna Wicka. Jesteśmy w Detroit lat siedemdziesiątych. Mężczyzna zakochuje się w dziewczynie lokalnego gangstera; zbir wrabia głównego bohatera w handel narkotykami, a ten postanawia uciec z więzienia i się zemścić. Oryginalność "Motor City" wynika przede wszystkim z formuły, w którą Potsy Ponciroli ubiera tę opowieść. Nie jest bowiem przesadą stwierdzenie, że w jego filmie pada więcej trupów niż słów – bohaterowie filmu w ogóle ze sobą nie rozmawiają, a za narzędzia komunikacji służą im miny i gesty. W tle słyszymy soundtrack marzeń – między innymi utwory Dawida Bowiego, Donny Summer i Fleetwood Mac – a na ekranie oglądamy malowniczą masakrę zamkniętą w realiach miasta motoryzacji i muzyki lat siedemdziesiątych. W efekcie "Motor City" to kino atrakcji w najczystszej formie – przecudowny, półtoragodzinny teledysk, w którym znany z roli Jacka Reachera Alan Ritchson czuje się jak ryba w wodzie, a widownia nie może przestać się uśmiechać.

Fabuła "Motor City" jest prostsza niż motywacja Johna Wicka. Jesteśmy w Detroit lat siedemdziesiątych. Mężczyzna zakochuje się w dziewczynie lokalnego gangstera; zbir wrabia głównego bohatera w handel narkotykami, a ten postanawia uciec z więzienia i się zemścić. Oryginalność "Motor City" wynika przede wszystkim z formuły, w którą Potsy Ponciroli ubiera tę opowieść. Nie jest bowiem przesadą stwierdzenie, że w jego filmie pada więcej trupów niż słów – bohaterowie filmu w ogóle ze sobą nie rozmawiają, a za narzędzia komunikacji służą im miny i gesty. W tle słyszymy soundtrack marzeń – między innymi utwory Dawida Bowiego, Donny Summer i Fleetwood Mac – a na ekranie oglądamy malowniczą masakrę zamkniętą w realiach miasta motoryzacji i muzyki lat siedemdziesiątych. W efekcie "Motor City" to kino atrakcji w najczystszej formie – przecudowny, półtoragodzinny teledysk, w którym znany z roli Jacka Reachera Alan Ritchson czuje się jak ryba w wodzie, a widownia nie może przestać się uśmiechać.

Fabuła "Motor City" jest prostsza niż motywacja Johna Wicka. Jesteśmy w Detroit lat siedemdziesiątych. Mężczyzna zakochuje się w dziewczynie lokalnego gangstera; zbir wrabia głównego bohatera w handel narkotykami, a ten postanawia uciec z więzienia i się zemścić. Oryginalność "Motor City" wynika przede wszystkim z formuły, w którą Potsy Ponciroli ubiera tę opowieść. Nie jest bowiem przesadą stwierdzenie, że w jego filmie pada więcej trupów niż słów – bohaterowie filmu w ogóle ze sobą nie rozmawiają, a za narzędzia komunikacji służą im miny i gesty. W tle słyszymy soundtrack marzeń – między innymi utwory Dawida Bowiego, Donny Summer i Fleetwood Mac – a na ekranie oglądamy malowniczą masakrę zamkniętą w realiach miasta motoryzacji i muzyki lat siedemdziesiątych. W efekcie "Motor City" to kino atrakcji w najczystszej formie – przecudowny, półtoragodzinny teledysk, w którym znany z roli Jacka Reachera Alan Ritchson czuje się jak ryba w wodzie, a widownia nie może przestać się uśmiechać.

Fabuła "Motor City" jest prostsza niż motywacja Johna Wicka. Jesteśmy w Detroit lat siedemdziesiątych. Mężczyzna zakochuje się w dziewczynie lokalnego gangstera; zbir wrabia głównego bohatera w handel narkotykami, a ten postanawia uciec z więzienia i się zemścić. Oryginalność "Motor City" wynika przede wszystkim z formuły, w którą Potsy Ponciroli ubiera tę opowieść. Nie jest bowiem przesadą stwierdzenie, że w jego filmie pada więcej trupów niż słów – bohaterowie filmu w ogóle ze sobą nie rozmawiają, a za narzędzia komunikacji służą im miny i gesty. W tle słyszymy soundtrack marzeń – między innymi utwory Dawida Bowiego, Donny Summer i Fleetwood Mac – a na ekranie oglądamy malowniczą masakrę zamkniętą w realiach miasta motoryzacji i muzyki lat siedemdziesiątych. W efekcie "Motor City" to kino atrakcji w najczystszej formie – przecudowny, półtoragodzinny teledysk, w którym znany z roli Jacka Reachera Alan Ritchson czuje się jak ryba w wodzie, a widownia nie może przestać się uśmiechać.

Rok: 2025
Gatunek: Akcja, Thriller, Kryminał
Produkcja: USA
W Detroit lat 70. Miller zakochuje się w dziewczynie lokalnego gangstera, który w odwecie wrabia go i posyła do więzienia. Po latach Miller wraca, by zemścić się na człowieku, który zniszczył mu życie.

Fabuła "Motor City" jest prostsza niż motywacja Johna Wicka. Jesteśmy w Detroit lat siedemdziesiątych. Mężczyzna zakochuje się w dziewczynie lokalnego gangstera; zbir wrabia głównego bohatera w handel narkotykami, a ten postanawia uciec z więzienia i się zemścić. Oryginalność "Motor City" wynika przede wszystkim z formuły, w którą Potsy Ponciroli ubiera tę opowieść. Nie jest bowiem przesadą stwierdzenie, że w jego filmie pada więcej trupów niż słów – bohaterowie filmu w ogóle ze sobą nie rozmawiają, a za narzędzia komunikacji służą im miny i gesty. W tle słyszymy soundtrack marzeń – między innymi utwory Dawida Bowiego, Donny Summer i Fleetwood Mac – a na ekranie oglądamy malowniczą masakrę zamkniętą w realiach miasta motoryzacji i muzyki lat siedemdziesiątych. W efekcie "Motor City" to kino atrakcji w najczystszej formie – przecudowny, półtoragodzinny teledysk, w którym znany z roli Jacka Reachera Alan Ritchson czuje się jak ryba w wodzie, a widownia nie może przestać się uśmiechać.

Rok: 2025
Gatunek: Akcja, Thriller, Kryminał
Produkcja: USA
W Detroit lat 70. Miller zakochuje się w dziewczynie lokalnego gangstera, który w odwecie wrabia go i posyła do więzienia. Po latach Miller wraca, by zemścić się na człowieku, który zniszczył mu życie.

Rok: 2025
Gatunek: Akcja, Thriller, Kryminał
Produkcja: USA
W Detroit lat 70. Miller zakochuje się w dziewczynie lokalnego gangstera, który w odwecie wrabia go i posyła do więzienia. Po latach Miller wraca, by zemścić się na człowieku, który zniszczył mu życie.

Rok: 2025
Gatunek: Akcja, Thriller, Kryminał
Produkcja: USA
W Detroit lat 70. Miller zakochuje się w dziewczynie lokalnego gangstera, który w odwecie wrabia go i posyła do więzienia. Po latach Miller wraca, by zemścić się na człowieku, który zniszczył mu życie.

Fabuła "Motor City" jest prostsza niż motywacja Johna Wicka. Jesteśmy w Detroit lat siedemdziesiątych. Mężczyzna zakochuje się w dziewczynie lokalnego gangstera; zbir wrabia głównego bohatera w handel narkotykami, a ten postanawia uciec z więzienia i się zemścić. Oryginalność "Motor City" wynika przede wszystkim z formuły, w którą Potsy Ponciroli ubiera tę opowieść. Nie jest bowiem przesadą stwierdzenie, że w jego filmie pada więcej trupów niż słów – bohaterowie filmu w ogóle ze sobą nie rozmawiają, a za narzędzia komunikacji służą im miny i gesty. W tle słyszymy soundtrack marzeń – między innymi utwory Dawida Bowiego, Donny Summer i Fleetwood Mac – a na ekranie oglądamy malowniczą masakrę zamkniętą w realiach miasta motoryzacji i muzyki lat siedemdziesiątych. W efekcie "Motor City" to kino atrakcji w najczystszej formie – przecudowny, półtoragodzinny teledysk, w którym znany z roli Jacka Reachera Alan Ritchson czuje się jak ryba w wodzie, a widownia nie może przestać się uśmiechać.

Fabuła "Motor City" jest prostsza niż motywacja Johna Wicka. Jesteśmy w Detroit lat siedemdziesiątych. Mężczyzna zakochuje się w dziewczynie lokalnego gangstera; zbir wrabia głównego bohatera w handel narkotykami, a ten postanawia uciec z więzienia i się zemścić. Oryginalność "Motor City" wynika przede wszystkim z formuły, w którą Potsy Ponciroli ubiera tę opowieść. Nie jest bowiem przesadą stwierdzenie, że w jego filmie pada więcej trupów niż słów – bohaterowie filmu w ogóle ze sobą nie rozmawiają, a za narzędzia komunikacji służą im miny i gesty. W tle słyszymy soundtrack marzeń – między innymi utwory Dawida Bowiego, Donny Summer i Fleetwood Mac – a na ekranie oglądamy malowniczą masakrę zamkniętą w realiach miasta motoryzacji i muzyki lat siedemdziesiątych. W efekcie "Motor City" to kino atrakcji w najczystszej formie – przecudowny, półtoragodzinny teledysk, w którym znany z roli Jacka Reachera Alan Ritchson czuje się jak ryba w wodzie, a widownia nie może przestać się uśmiechać.

Fabuła "Motor City" jest prostsza niż motywacja Johna Wicka. Jesteśmy w Detroit lat siedemdziesiątych. Mężczyzna zakochuje się w dziewczynie lokalnego gangstera; zbir wrabia głównego bohatera w handel narkotykami, a ten postanawia uciec z więzienia i się zemścić. Oryginalność "Motor City" wynika przede wszystkim z formuły, w którą Potsy Ponciroli ubiera tę opowieść. Nie jest bowiem przesadą stwierdzenie, że w jego filmie pada więcej trupów niż słów – bohaterowie filmu w ogóle ze sobą nie rozmawiają, a za narzędzia komunikacji służą im miny i gesty. W tle słyszymy soundtrack marzeń – między innymi utwory Dawida Bowiego, Donny Summer i Fleetwood Mac – a na ekranie oglądamy malowniczą masakrę zamkniętą w realiach miasta motoryzacji i muzyki lat siedemdziesiątych. W efekcie "Motor City" to kino atrakcji w najczystszej formie – przecudowny, półtoragodzinny teledysk, w którym znany z roli Jacka Reachera Alan Ritchson czuje się jak ryba w wodzie, a widownia nie może przestać się uśmiechać.

To była miłość od pierwszego wejrzenia. Siedemnastoletni Arnie Cunningham zobaczył Christine i zdecydował, że musi należeć do niego. Zafascynowany, nie słuchał ostrzeżeń najlepszego przyjaciela ani swojej dziewczyny, która go w końcu opuściła, pokonana przez rywalkę. Rodzice, przyjaciele i wrogowie Arniego przekonali się, co znaczy stanąć na drodze mściwej i bezlitosnej Christine. Christine to nie kobieta. To siejący zło i śmierć samochód - widmo.

Pewnej nocy gasną światła w całym Detroit i miasto pogrąża się niemal w zupełnych ciemnościach. Mrok okazuje się śmiertelnie niebezpieczny, bo ktokolwiek się w nim znajdzie znika. Garstka ocalałych szukając oświetlonych miejsc, trafia do małego baru na siódmej ulicy. Szybko okazuje się, że jest to śmiertelna pułapka, bo zasilający go generator może w każdej chwili się zepsuć.

To była miłość od pierwszego wejrzenia. Siedemnastoletni Arnie Cunningham zobaczył Christine i zdecydował, że musi należeć do niego. Zafascynowany, nie słuchał ostrzeżeń najlepszego przyjaciela ani swojej dziewczyny, która go w końcu opuściła, pokonana przez rywalkę. Rodzice, przyjaciele i wrogowie Arniego przekonali się, co znaczy stanąć na drodze mściwej i bezlitosnej Christine. Christine to nie kobieta. To siejący zło i śmierć samochód - widmo.


Pewnej nocy gasną światła w całym Detroit i miasto pogrąża się niemal w zupełnych ciemnościach. Mrok okazuje się śmiertelnie niebezpieczny, bo ktokolwiek się w nim znajdzie znika. Garstka ocalałych szukając oświetlonych miejsc, trafia do małego baru na siódmej ulicy. Szybko okazuje się, że jest to śmiertelna pułapka, bo zasilający go generator może w każdej chwili się zepsuć.

Czterej adopcyjni bracia (Mark Wahlberg, Tyrese Gibson, André Benjamin i Garrett Hedlund) powracają do rodzinnego domu, by pochować kobietę (Fionnula Flanagan), która ich wychowała i którą nazywają matką. Na miejscu dowiadują się, że Evelyn została zamordowana w czasie napadu na sklep. Mężczyźni postanawiają znaleźć i ukarać zabójcę. Im więcej szczegółów wychodzi na jaw, tym bardziej oczywiste staje się, że strzelanina, w której zginęła kobieta, nie była przypadkowa. Trzymająca w napięciu fabuła i świetne aktorstwo to najważniejsze zalety tego dynamicznego wielkomiejskiego thrillera, luźno inspirowanego westernem Synowie Katie Elder. W role czterech adopcyjnych braci, których łączy znacznie więcej niż więzy krwi, wcielili się: dwukrotnie nominowany do Oscara Mark Wahlberg (Infiltracja, Fighter), Tyrese Gibson (Za szybcy, za wściekli, Transformers),

Rok 2028. Detroit, Stany Zjednoczone. Międzynarodowa korporacja OmniCorp wiedzie prym w dziedzinie robotyki. Jej produkty wygrywają wojny na całym świecie. Teraz OmniCorp chce opanować także rynek, jakim jest zwalczanie przestępczości w miastach. Gdy Alex Murphy, kochający mąż i ojciec, a jednocześnie uczciwy glina, zostaje ciężko ranny, nadarza się doskonała okazja, by OmniCorp wcieliła w życie swój kolejny eksperyment...

Czterej adopcyjni bracia (Mark Wahlberg, Tyrese Gibson, André Benjamin i Garrett Hedlund) powracają do rodzinnego domu, by pochować kobietę (Fionnula Flanagan), która ich wychowała i którą nazywają matką. Na miejscu dowiadują się, że Evelyn została zamordowana w czasie napadu na sklep. Mężczyźni postanawiają znaleźć i ukarać zabójcę. Im więcej szczegółów wychodzi na jaw, tym bardziej oczywiste staje się, że strzelanina, w której zginęła kobieta, nie była przypadkowa. Trzymająca w napięciu fabuła i świetne aktorstwo to najważniejsze zalety tego dynamicznego wielkomiejskiego thrillera, luźno inspirowanego westernem Synowie Katie Elder. W role czterech adopcyjnych braci, których łączy znacznie więcej niż więzy krwi, wcielili się: dwukrotnie nominowany do Oscara Mark Wahlberg (Infiltracja, Fighter), Tyrese Gibson (Za szybcy, za wściekli, Transformers),

Walt Kowalski to staroświecki, zamknięty w sobie weteran wojny. Poznajemy go w momencie, gdy stracił żonę. Odseparowany od rodziny i sąsiadów stara się prowadzić spokojne życie. Los mu na to jednak nie pozwala, ktoś bowiem usiłuje ukraść jego samochód - tytułowe Gran Torino. Nieprzyjemne zdarzenie owocuje z czasem prawdziwą przyjaźnią między nim, a młodym Azjatą, mieszkającym w domu obok.