death threat

Ojciec James jest poczciwym księdzem w małej, irlandzkiej wsi. Pewnego dnia podczas spowiedzi nieznajomy mężczyzna wyznaje mu, że planuje go zabić. W młodości był wykorzystywany seksualnie przez innego duchownego i teraz pragnie zemsty. Ojciec James ma siedem dni, aby uporządkować sprawy. W tym czasie gorączkowo próbuje odnaleźć potencjalnego mordercę. Spotyka się też z parafianami. Dzięki rozmowom z nimi odkrywa mroczną prawdę o instytucji, której poświęcił życie.

Znany producent filmowy broni swojej pozycji przed czyhającym na zajęcie jego miejsca konkurentem. W dodatku ktoś zaczyna mu grozić.

Znany producent filmowy broni swojej pozycji przed czyhającym na zajęcie jego miejsca konkurentem. W dodatku ktoś zaczyna mu grozić.

Dowody wskazują na to, że dzieci są bardzo podatne na zjawiska paranormalne. Dzieci widzą więcej niż dorośli, wiedzą to czemu dorośli nie dowierzają i starają się nas przed tym ostrzec. Salomonowie, typowa amerykańska rodzina z dwójką dzieci, wprowadza się do starego domu na odludziu. Ustronna posiadłość okazuje się niewinną fasadą, za którą powoli sączy się zło. Nastoletnia Jess i jej trzyletni brat Ben jako pierwsi zauważają dziwne zjawiska, ale rodzice nie chcą im wierzyć. Nawet stada kruków uporczywie krążące nad posiadłością nie wzbudzają ich podejrzeń. A dzieci ciągle próbują ich ostrzec, zanim na ratunek będzie za późno...

Znany producent filmowy broni swojej pozycji przed czyhającym na zajęcie jego miejsca konkurentem. W dodatku ktoś zaczyna mu grozić.

Dowody wskazują na to, że dzieci są bardzo podatne na zjawiska paranormalne. Dzieci widzą więcej niż dorośli, wiedzą to czemu dorośli nie dowierzają i starają się nas przed tym ostrzec. Salomonowie, typowa amerykańska rodzina z dwójką dzieci, wprowadza się do starego domu na odludziu. Ustronna posiadłość okazuje się niewinną fasadą, za którą powoli sączy się zło. Nastoletnia Jess i jej trzyletni brat Ben jako pierwsi zauważają dziwne zjawiska, ale rodzice nie chcą im wierzyć. Nawet stada kruków uporczywie krążące nad posiadłością nie wzbudzają ich podejrzeń. A dzieci ciągle próbują ich ostrzec, zanim na ratunek będzie za późno...