cage

Mieszkająca w Londynie Polka, Katia, zostaje zmuszona do natychmiastowego opuszczenia mieszkania. O pomoc zwraca się do znajomej, Australijki Lucy, która zgadza się na to, by dziewczyna przez jakiś czas mieszkała z nią. Któregoś dnia Katia poznaje tatuażystę Boba Reida, z usług którego Lucy kiedyś korzystała. Wkrótce Lucy wyjeżdża do rodzimej Australii. W jednym z klubów Katia znów spotka Boba, który tym razem postanawia spełnić swoje artystyczne fantazje.

Mieszkająca w Londynie Polka, Katia, zostaje zmuszona do natychmiastowego opuszczenia mieszkania. O pomoc zwraca się do znajomej, Australijki Lucy, która zgadza się na to, by dziewczyna przez jakiś czas mieszkała z nią. Któregoś dnia Katia poznaje tatuażystę Boba Reida, z usług którego Lucy kiedyś korzystała. Wkrótce Lucy wyjeżdża do rodzimej Australii. W jednym z klubów Katia znów spotka Boba, który tym razem postanawia spełnić swoje artystyczne fantazje.

Naukowcy prowadzą testy genetyczne na młodym szympansie o imieniu Caesar (Andy Serkis) i są o krok od przełomu w medycynie. Tymczasem największe odkrycie w dziejach ludzkości staje się jednocześnie największym dla niej zagrożeniem. Szympans rozwija inteligencję równą ludzkiej i odczuwa podobne do naszych emocje. Gdy Caesar zdaje sobie sprawę, jak źle traktowani są jego pobratymcy, staje na czele rebelii. Dopiero walka zdecyduje, jaki gatunek będzie dominował na całej planecie.

Ziemia staje się celem ataku żądnych krwi zombie. Ostatni żywi ludzie chronią się w ufortyfikowanym mieście, kontrolowanym przez wpływowego biznesmena Kaufmana (Dennis Hopper). Mieszkańcy enklawy, nawet w obliczu niebezpieczeństwa, nie potrafią się zjednoczyć. Bogaci mieszkają w wygodnych willach, biedni natomiast - w slumsach i na ulicach. Wkrótce okazuje się, że bezmyślne dotąd zombie ewoluowały, stając się zagrożeniem większym niż kiedykolwiek wcześniej. Po "Nocy Żywych Trupów", "Świcie Żywych Trupów" i "Dniu Żywych Trupów" to kolejny film o zombie zrealizowany przez klasyka kina grozy, George’a A. Romero. Tym razem reżyser wzbogacił konwencję horroru o elementy satyry społecznej, osiągając dzięki temu niesztampowy efekt.
